Category

Groszek inside

pochwalnik;-)

i po wizycie u pani dr. Grośko nadal walczy o swoją prywatność i nie pozwala oglądać sobie „podwozia”, ale serducho ładnie daje:-) i pani dr powiedziała, że Dzielny Mąż to „fajny chłopak” jest i że fajnie, że tak się stara… Continue Reading →

o ruchach i obawach

a dziś przełomowo dla mnie – to co mi się działo w brzuchu, to raczej był Groszek niż cokolwiek innego:-) niestety tylko kilka razy i tylko jak grzecznie leżę, ale wygląda na to, że coś wreszcie zaczyna się dziać:-) walczę… Continue Reading →

o bólu głowy, Dzielnym Mężu i budyniu (oraz nieco o wynikach badania tarczycy)

Miejsce akcji: nasz sypialnio-salon Czas akcji: 23:04   Ja: Kooooochanie, a kochasz mnie? Dzielny Mąż: Kocham. Ja: A spełniłbyś moje ostatnie życzenie przed śmiercią? DM: Spełniłbym, ale nie umierasz. Ja: Ale tak mnie głowa boli i w brzuchu zaczęło mi… Continue Reading →

o Groszku i sprawach bieżących (bez wolnych wniosków)

jak nie urok to… byliśmy przedwczoraj na USG połówkowym, pani Groszka obfociła, ale że Grosiu nie ma fejsika, to sobie nie wrzuci;-) wszystko w normie, łożysko nieco obniżone, ale bez paniki, szyjka nieco skrócona, ale bez paniki. fajnie fajnie. z… Continue Reading →

wakacje, znowu są wakacje… i trochę o rzeczach, które mnie wkurzają.

uff, plamienie ustało kilka godzin po wizycie na SORze, na razie nie wróciło. luteina nadal jest obrzydliwa, na szczęście kochana pani dr oznajmiła przez telefon, że we wtorek na wizycie przepisze mi dopochwową, więc mam perspektywę cierpienia (bynajmniej nie w… Continue Reading →

zdobywanie brązowej odznaki SORowca – odc. 4 Wejherowo.

uwagi ogólne i wspomnienia „jak nam fajnie na wakacjach” będą niebawem, a dziś pomarudzę:-) wczoraj miałam okazję pozwiedzać wejherowski SOR ginekologiczny. doszliśmy z Dzielnym Mężem do wniosku, że powinni dawać odznaki, jak harcerzom, za odpowiednią ilość obejrzanych SORów krajowych i… Continue Reading →

Buch – jak gorąco! Uch – jak gorąco! Puff – jak gorąco! Uff – jak gorąco!

byliśmy dziś na wizycie u pani dr. żabo-Groś był dziś wyjątkowo spokojny. być może, tak jak ja, nie ma siły na nic i tylko by leżał brzusiem do góry. serducho bije ładnie, Groszek rośnie, a mama – chwała Najwyższemu –… Continue Reading →

o Groszku i planach wakacyjnych

obejrzeliśmy kolanko na USG i pan dr powiedział, że kolanko powinno przestawać udawać, że jest chore:D a my tymczasem planujemy wielką wyprawę wakacyjną! w planach startowo mieliśmy Francję i oglądanie zamków nad Loarą – ale po dłuuuugich dywagacjach doszliśmy do… Continue Reading →

o Groszku i cieście francuskim;-)

dopiero co był poniedziałek, a już środa.. w każdym razie, w poniedziałek byliśmy u pani dr. nasza Groszko-żaba nadal nie chce żeby ją oglądać w sytuacjach intymnych, więc pływa tam i z powrotem, żeby przypadkiem ktoś się za długo nie… Continue Reading →

o Groszku i kolanie.

kalkulator na stronie http://www.timeanddate.com powiedział mi, że żyję już 9905 dni. z czego ostatnie kilkadziesiąt z Groszkiem inside. niesamowite, jak zmienia się perspektywa. dziś rano wpadłam w panikę – wczoraj wieczorem moje lewe kolano chrupnęło i coś mi w nim… Continue Reading →

© 2017 aleprzygoda! — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑