Category

cat’s life

Kim, ach, kim ona będzie?

Kim, ach, kim ona będzie? Czy robię wystarczająco dużo? Jest taka mądra, ale przecież musi się rozwijać, wykorzystywać swój potencjał, żeby kiedyś nie musiała martwić się o pieniądze, o karierę, o życie. Więc może jakieś zajęcia dodatkowe? A może język?… Continue Reading →

Mimochodem – chwila światła między wschodem a zachodem…

Czy Wy też nie możecie się oprzeć spadającym kasztanom i zbieracie ile się da?:-) My nie jesteśmy w stanie przejść obok kasztanów obojętnie i zawsze wracamy ze spacerów z pełnymi kieszeniami.

zadbać o siebie!

znów mam ochotę pisać o Olce, ale tym razem napiszę o sobie;-) znalazłam wreszcie sensowną dietę, bez dziwnych suplementów, preparatów itp. zdrowa, smaczna, porcje adekwatne do mojego zapotrzebowania kalorycznego. tak więc działam. na razie -3,5 kg, całkiem przyjemny początek. zobaczymy,… Continue Reading →

Home, sweet home!

„Im bardziej pada śnieg, Bim – bom Im bardziej prószy śnieg, Bim – bom Tym bardziej sypie śnieg Bim – bom Jak biały puch z poduszki.” A.A. Milne – „Chatka Puchatka” za oknem wczoraj posypało, posypało i przestało. a szkoda,… Continue Reading →

"(…) pragnij tego, by długie było wędrowanie, / pełne przygód, pełne doświadczeń."

z katarem do kolan i herbatą w kubku – jestem! piszę bloga od kiedy skończyłam 13 lat. więcej niż pół życia. różne były adresy, różne szablony, różna treść. i przerwy w pisaniu też różne, najczęściej bardzo długie. i ciągle od… Continue Reading →

o samotności (rodzica? człowieka? tygrysa?).

poczytałam niedawno u Agi o błędnym kole i od razu nasunęła mi się myśl, że niepokojąco to wszystko znajome. i jeszcze dodatkowo – że prawdziwych przyjaciół nie poznaje się w biedzie, tylko posiadając dzieci. bo wbrew obiegowej opinii, z dzieckiem się da. wyjść… Continue Reading →

o byciu mamą i wygranej w konkursie:-)

ufff, jak pisałam na fejsbuku – jak Ola przestała chorować, to ja zaczęłam. niby już lepiej, ale nadal mówię dźwięcznym papuzim głosem i czuję się tak sobie… tym bardziej miło mi ogłosić i pochwalić się wszem i wobec, że właśnie… Continue Reading →

"Oh my ears and whiskers, how late it's getting!";-)

dzieje się, dzieje!:-) zębów przybywa, dzieć się rozwija, mieszkanie wreszcie kupiliśmy. o tym wszystkim będzie jakoś kiedyś osobno, ale kiedy?… dużo na głowie. dużo spraw do ogarnięcia. a doba jakby za krótka. dużo za krótka. jak zdążyć ze wszystkim? ufff…… Continue Reading →

noworocznie:-)

Święta z dzieckiem? bomba!:-) pięknie nam się udały:-) <choć nie mamy ani jednego zdjęcia pod choinką;-)> Ola na Wigilii właściwie jadła to samo co my <minus potrawy z grzybami>, tylko jej ryba po grecku była polędwicą z dorsza, a nie… Continue Reading →

przedświąteczne kilka słów:-)

przedświąteczna gorączka trwa w najlepsze!;-) jeszcze tydzień temu cieszyłam się, że wszystko sobie ślicznie ogarnę, bo przecież mam PLAN. taaa, plan, taaa… 😀 generalne sprzątanie szło świetnie. i co, skoro znowu się zagraciło? <w tydzień??? jak to możliwe???> mam wrażenie,… Continue Reading →

© 2017 aleprzygoda! — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑