Category

Bez kategorii

takie tam z fotkami;-)

… bo tak obiecuję i obiecuję i nic z tego nie wychodzi – więc w końcu wrzucam:-) :   Ola wczoraj:   Ola i Jash Jaszczurka:   Ola i jej ulubione zajęcie;-) (Tata poprosił ją o potrzymanie książeczki, bo chciał… Continue Reading →

wpis próbujący nadrabiać zaległości;-)

doba mi się ewidentnie skurczyła. i to drastycznie;-) niby na większość rzeczy znajduję czas, ale ciągle brak mi go na pisanie. ostatnio mamy coraz bardziej intensywne dni, Olka śpi mało, a jak już śpi, to najczęściej wtedy fluffymama ogarnia mieszkanie… Continue Reading →

smerfastycznie…

ufff:-) patrzę za okno i szlag mnie jasny trafia. ciepło jak w piecu hutniczym (no, prawie;-)), a wiatr taki, że łeb urywa. no i nie chodzimy na spacery. nie wiem czy dobrze czy nie (a Wy, drogie Mamy, chodzicie jak… Continue Reading →

i po kolejnym szczepieniu!

zaszczepiliśmy się dziś na rotawirusy. z jednej strony nie jestem przesadnym fanem szczepień innych niż obowiązkowe, ale z drugiej strony Babcia U. pracuje w szkole, skąd często przynosi różne wirusiska żołądkowe, a dzieci najbliższej kuzynki są w wieku przedszkolnym i… Continue Reading →

o sprawach bieżących i zebrze Zosi;-)

Dzielny Mąż powrócił w piątek, dożyliśmy z Grumpłem szczęśliwie jego powrotu w komplecie;-) Ola z radością przywitała Tatę (i kąpiele w normalnym wydaniu;-)), od razu zrobiła się grzeczniejsza i spokojniejsza:-) w czwartek odwiedziły nas moje dwie koleżanki z pracy –… Continue Reading →

o bezsilności rodzicielskiej.

dziękuję Bogu, że jak na razie ominęły nas kolki. ale nie dlatego, że człowiek zmęczony, niewyspany, a płaczące dziecko gra na nerwach. boję się tej bezsilności, kiedy dziecko płacze, a my nie wiemy jak mu pomóc. i, co gorsze, wiem,… Continue Reading →

o Oli i powtórce z rozrywki;-)

napisałam wczoraj, ale nie zdążyłam dodać, bo w międzyczasie Grumpeł zagrumpił i rozkazał wziąć się na rączki i przytulić, tak więc: ledwo żyję. Olka cały  dzień aktywnie wyznawała zasadę, że spanie jest możliwe tylko przy mamusi, a próby odłożenia do… Continue Reading →

o dobroczynnym wpływie melisy;-)

melisa działa cuda. Oluśka znów przechodziła samą siebie. i nie wiem czy to skok rozwojowy nadal, czy nieobecność Dzielnego Męża, czy obie te rzeczy naraz?.. mam nadzieję, że jej to minie, bo niewątpliwie zwariuję, jeśli potrwa to dłużej. na szczęście… Continue Reading →

Dzielna Mama jako słomiana wdowa;-)

rzadziej piszę, wiem, kajam się. ciągle tyle rzeczy do zrobienia i choć już coraz lepiej się ogarniam, to jednak nadal doby brakuje. głupio mi się przyznawać, że czasem zamiast posprzątać, zrobić pranie, wyprasować czy umyć gary, wolę się na chwilę… Continue Reading →

o kolejnym skoku rozwojowym i innych różnościach;-)

uffff. żyjemy, jakby ktoś miał wątpliwości;-) Oluśka dzielnie przeżyła szczepienie (5w1), wtulona w swojego Tatusia, obyło się bez żadnych sensacji poszczepiennych, ale nasza pani dr mówi, że najgorzej jest tak po trzeciej dawce:/ w ogóle to okazało się, że pani… Continue Reading →

© 2018 aleprzygoda! — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑