Category

Bez kategorii

"O tidings of comfort and joy!"

ha! a jednak znalazłam chwilkę;-) zatem: z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam dużo radości i uśmiechu, aby zakręty Waszej drogi zawsze skrywały rzeczy dobre i potrzebne, aby codzienność nie przysłaniała tego, co najważniejsze i aby zawsze znajdywał się czas… Continue Reading →

o upalnej codzienności i sprawach bieżących:-)

upały dokuczają nam niemiłosiernie, mam nawet wrażenie, że mnie bardziej niż Oli. Mała paraduje w samym bodziaku, szczerze jej zazdroszczę. na spacery chodzimy albo wczesnym rankiem albo bardzo późnym wieczorem. w mieszkaniu pozasłaniane zasłony i rolety, pełne zaciemnienie. ufff. ledwo… Continue Reading →

o Chrzcie Świętym Oli:-)

dwa tygodnie temu ochrzciliśmy wreszcie Olkę. w sumie dużo wcześniej chcieliśmy, ale martwiłam się (uważam, że niepotrzebnie), że jak umówimy termin, to spadnie śnieg po pachy i gdzie ja z maleńkim niemowlaczkiem na taką pogodę.. oprócz tego jeszcze różne organizacyjne… Continue Reading →

uwaga! strefa rażenia bezpośredniego marchewką!;-)

uffff, i po chrzcinach – ale relacją podzielę się dopiero jak będą zdjęcia;-) tymczasem podaliśmy Oli pierwszy posiłek inny niż mleko. padło na marchewkę z ziemniaczkiem (na razie słoiczkowe). jadła aż jej się uszy trzęsły. generalnie pół słoiczka zostało zjedzone/wmasowane… Continue Reading →

o nowych dokonaniach:-)

od 9 maja dziewczę nasze siada kiedy poda mu się ręce do chwycenia. bardzo chce siadać i choć jeszcze nie umie siedzieć, to siadać próbuje cały czas, niezmordowanie. mniej więcej od tego samego czasu Olka odwraca się już całkiem sama,… Continue Reading →

ze zdjęciem, obniżeniem nastroju i o bieżących sprawach:-)

i znów trochę czasu przemknęło nam z prędkością błyskawicy! tydzień po Wielkanocy byliśmy w Nawojowej Górze na konwencie fanów Pratchetta (polecam gorąco – boska impreza, cyklicznie dwa razy do roku – na wiosnę i jesienią), Ola przebrała się za Lady… Continue Reading →

trochę myśli przy okazji wielkanocy oraz życzenia:-)

kolano chyba się goi, nadal kuleję i boli, ale chodzę już bez kuli. jest nieźle;-) wczoraj poszliśmy do spowiedzi – jak zawsze do Dominikanów – i zabraliśmy z sobą Oleńkę. była bardzo grzeczna:-) to było piękne – być z nią… Continue Reading →

o kolanku i zakupach:-)

po konsultacjach z wujkiem Google dochodzę do wniosku, że to problemy z rzepką. podobno straszna operacja i kosmicznie długa rehabilitacja. może kiedyś;-) za którymś razem człowiek się przestaje tak strasznie bać. jeszcze z rok temu to poleciałabym na SOR i… Continue Reading →

o tym, co przytrafia się tygrysom cyklicznie co roku na wiosnę;-)

no niech szlag jasny trafi! siedzę właśnie na naszej kanapie, obstawiona jedzeniem, wodą i komputerem, żebym jak najmniej wstawała. otóż, proszę Państwa, znowu skręciłam sobie kolano. tym razem, chwała Panu, raczyło wskoczyć na miejsce od razu, więc przynajmniej mogę chodzić…. Continue Reading →

o obrotach;-)

od kiedy Ola śpi już w „dorosłym” łóżeczku, a nie w kołysce dla maluchów to zwariowała na punkcie odwracania się z pleców na boczek:-) jeszcze nie tak dawno robiła to rzadko, nie dawała się zmotywować, a teraz przychodzi jej to… Continue Reading →

© 2017 aleprzygoda! — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑