Zamiast pisać – żyję.

Widzę, czuję i doświadczam. Pozwalam sobie. Otwieram się. Brakuje mi słów, po raz pierwszy w życiu.

Czuję przepływające przeze mnie życie; radość i smutek.

Uczę się doceniać inność, czerpać z niej.

Zachwycam się życiem.

Jest tu miejsce na mój lęk, na wstyd, na złość, na ból. Jest miejsce na miłość, na ciepło. Na przyjaźń. Na piękno zwykłych codziennostek. Na szczerość i autentyczność. Na mnie i na ciebie.

Dobrze mi. Tak po prostu. Tylko i aż.