Kim, ach, kim ona będzie?

Czy robię wystarczająco dużo? Jest taka mądra, ale przecież musi się rozwijać, wykorzystywać swój potencjał, żeby kiedyś nie musiała martwić się o pieniądze, o karierę, o życie. Więc może jakieś zajęcia dodatkowe? A może język? Może balet? Robotyka? Przedszkole Montessori? Szkoła prywatna czy państwowa? Edukacja domowa? Zabawki edukacyjne? Nauka wczesnego czytania? Co robić? Jak pomóc?

Być. Przede wszystkim być i patrzeć. Patrzeć i widzieć – że to osobny byt, osobny człowiek. To nie tabula rasa, ale już konkretne „ja”, gotowy zestaw klocków. Nie można stworzyć go na swój obraz i podobieństwo. Ono już jest stworzone. Takie właśnie, a nie inne.

Jeszcze nie wie wszystkiego, jeszcze wszystkiego nie umie. Jeszcze nawet nie wie, że nie da się nauczyć ani dowiedzieć wszystkiego. Więc niestrudzenie uczy się, odkrywa, poznaje. Wciąż próbuje, myli się, pada i wstaje.

Być. Przede wszystkim być – kiedy pada i kiedy wstaje. Kiedy krzyczy, płacze, popycha i niszczy. Kiedy śmieje się głośno, śpiewa, tańczy i się przytula. Być, słuchać i wspierać. Znaleźć w sobie miejsce na akceptację tego, co trudne, co bolesne, co męczące. Zapomnieć o „nic się nie stało”, „nie płacz”, „jesteś za mała, nie umiesz jeszcze” i kilku innych.

Pamiętać, zawsze pamiętać o tym, że kocha się je, bo jest. Takie właśnie, a nie inne. Także wtedy, kiedy się z nami nie zgadza i płacze, że nas nie lubi. Także wtedy, kiedy nie radzi sobie z własnymi emocjami, kiedy wyrzuca jedzenie na podłogę, nie chce umyć rąk albo założyć butów, kiedy popycha jakieś dziecko lub zabiera zabawkę innemu, kiedy zachowuje się tak, że zaczynamy się zastanawiać, czy dałoby się może wsadzić je w samolot i wysłać gdzieś daleko, do przedszkola z internatem.

Nie oceniać,nie poprawiać, nie wyręczać. Być i akceptować.

Dopiero potem jest czas na te wszystkie inne sprawy. Na rozwój i edukację, na zajęcia dodatkowe, na drewniane zabawki i zestaw zeszytów do nauki czytania dla trzylatków. Bo i to bywa potrzebne, a przynajmniej przydatne.

Ale najpierw – być. Ciałem, duchem i uwagą.

 

(Przy okazji polecam do poczytania: tu kliknij)