Rozdział zawiera radosną tfurczość wyprodukowaną przeze mnie i Dzielnego Męża na konkurs Matki Sanepid i Pensjonatu Pasja 🙂

Zadanie konkursowe polegało na stworzeniu wiersza w dowolnej formie, na maksymalnie 8 wersów, zawierającego frazy „kaszubskie śledzie” i „pasja” w dowolnej odmianie.

Pierwsze dwa były na rozgrzewkę, prawdziwa zabawa zaczyna się później;-)

1.

Zachodni wiatr goni kaszubskie śledzie.
Zajadałabym je z pasją.

2.

Kaszubskie śledzie w miseczce.
Na ekranie film pasjonujący.
Mąż w delegacji, dziecko u dziadków.
Czegóż chcieć więcej?

3.

Pyszne dwa kaszubskie śledzie miały być dziś na obiedzie.
Nagle przyszła moja kotka i porwała je ze spodka.
Na szczęście mam świnkę – morską, nie kruszynkę!
Upasiona jest porządnie, przygotuje się ją godnie.
Można ją nafaszerować, można też ją ugotować.
Dużo z świnką jest zachodu. Ja tu dumam, ona chodu!
Trudno, rzecz postanowiona – rybka będzie zakupiona.
Jaka? No – kaszubskie śledzie! Mąż już – z kotką – po nie jedzie…

4.

Pewna Cyganka mi wróżyła, że widzi Kaszuba – tak mówiła.
Że będę do niego wzdychać, a woń jego z radością wdychać.
Że życiu mojemu smaku doda, że cudna będzie jego uroda.
Że z pasją będę spędzać z nim czas, zjemy kolację niejeden raz.
Czekałam długo na mego Kaszuba, myślałam, że już mi się nie uda.
Aż nagle Kaszub się objawił – ktoś mi przed drzwiami słoik zostawił.
Patrzę – Cyganka miała ciut racji, będę miała pyszną kolację.
Lecz choć kaszubskich śledzi zjem potem, to pewnie tęsknić będę za chłopem.

5.

Szła dzieweczka do laseczka,
a tam śledzi stoi beczka.
W środku są kaszubskie śledzie,
Dziewkę poratują w biedzie.
Chciała zebrać jagód michę –
śledzie lepsze na zagrychę.
Pasjonatką śledzi była,
więc się bardzo ucieszyła.

6.

Woda płynie, a śledź nie,
bo jest już na słoja dnie.
Śledź kaszubski z tego znany,
że jest lepszy niż z śmietany.
Z pasją śledzie zajadają
wszyscy, co tylko je znają.
Jak nie znają, niech spróbują,
Nieba w gębie zakosztują!

7. (wspólnie z Dzielnym Mężem)

Nie da Ci żona, nie da Ci matka,
tego, co da Ci w Pasji dzierlatka!
Nie da Ci ojciec, nie da Ci wuj,
tego, co da Ci śledzików [przyp. tłum. kaszubskich] słój!

8. (wspólnie z Dzielnym Mężem – wygrywający!)

Rzecz się działa tu, na plaży.
Usłyszałam tuż przy twarzy,
z pasją krzyczał jakiś chłopiec.
Co chciał sprzedać – łatwo dociec:
„Moja babcia chorowała,
zjadła śledzia – wyzdrowiała!”
Bo kaszubski śledź na plaży,
to coś, o czym każdy marzy!