Ola wariuje w pokoju, bawi się ikeową zabawką z drewnianymi koralami do przesuwania. ja przynoszę miskę z praniem z łazienki. Ola porzuca zabawę, ściąga resztę suchego prania z suszarki i składa na stertę na stoliku, podaje mi mokre ubrania do rozwieszenia, a kiedy kończę rozwieszać, zabiera miskę do łazienki i odkłada na właściwe miejsce.

dodam, że w miarę potrzeb czasem używamy też suszarki, w której Ola dosięga do drutów na pranie. wtedy próbuje też sama wieszać pranie;-)

dobrze wiemy, po kim ona to odziedziczyła;-) nie, nie po nas;-) po Babci U. … 😀