(na spacerze)

Nieznajoma Pani: Przepraszam Państwa, ale nie macie jednej skarpetki!
Ja (kiwając głową ze znużeniem): Tak, tak, wiemy…
NP: A, to tak specjalnie?
Ja: Tak, tak…

(chwilę później)

Inna Nieznajoma Pani: Przepraszam Państwa…
Ja: Tak, tak…

<bo Ola znów zdjęła skarpetkę jak tylko zrobiło się cieplej w czasie spaceru;-)>