bo czy pudełko ptasiego mleczka to naprawdę aż taka straszna zachcianka? i to jeszcze w godzinach otwarcia sklepu.. (a zjadłam tylko pół, bo drugie pół minus 2 ptasie mleczka – które też zjadłam – zjadł DM)

Grośko woli czekoladowe słodkie od innego słodkiego. po innym nawet nie próbuje na razie kopać, po czekoladowym łaskawie daje biednej matce znać, że jest tam gdzieś;-)