ufff, masakra.

od rana siedzę i przeglądam strony o pieluszkach wielorazowych. ile tego! ile rodzajów! ile możliwości! ile potencjalnych problemów!

bo wymyśliłam sobie, że chciałabym używać właśnie wielorazowych, bo a) są prześliczne, b) są tańsze niż jednorazówki, c) podobno zdrowsze dla maluszka. tylko, że ja nie mam o tym jeszcze pojęcia.

na forach po 40 stron w tematach o pieluchach, jak zaczynam się przez to przebijać, to mi się mętlik w głowie robi:/

na pewno wiem, że albo otulacz+wkład albo pielucha z kieszonką+wkład. ale które? w jakiej wersji? jakiej firmy? co jako wkład? ile tego kupić? ech.. kiedyś to była stara, dobra tetra i ceratowe majtki;-)

damy radę, damy radę.. chyba.